Postanowiłam kupić je na spróbowanie, bo byłam bardzo ciekawa ich smaku. I muszę przyznać, że ten mały słoiczek potrafi pozytywnie zaskoczyć. Większości osób wegetariańskie jedzenie kojarzy się z czymś niesmacznym i monotonnym, ale te bitki wcale takie nie są. Są bardzo dobrze przyprawione, delikatne, a wyglądem potrafią zmylić niejednego. Powinny smakować nawet komuś, kto nie przepada za smakiem tofu i generalnie soi.
Plusem jest również to, że w takim małym słoiczku zmieściło się sporo sojowych kotlecików, akurat na dwie porządne porcje, a sosu jest tylko trochę (nie zaś odwrotnie). Muszę przyznać, że tymi bitkami firma Primavika zwróciła moją uwagę i na pewno sięgnę z ciekawości po ich pozostałe wyroby. :)